Dawny zwyczaj szlachecki ciągle żywy

„Szabla – to w dawnych wiekach najulubieńszy oręż szlachcica i żołnierza polskiego. Nieodstępna i niezbędna towarzyszka w boju i w domu, we wszystkich okolicznościach życia, w kościele, w podróży, na sejmiku, na pogrzebie, na bankiecie. Z miłością i szacunkiem przekazywana z pokolenia na pokolenie, z ojca na syna. Częstokroć symbol chwały orężnej i pamiątka zasługi.”

Tak o szabli pisał Zbigniew Bocheński w 1936 r. (Światowid, 21.11.1936 r.). Okazuje się, że tradycja ta nadal żyje. Poniżej opis uroczystości przekazany przez p. Andrzeja Podbielskiego herbu Trzaska, członka toruńskiego Oddziału Związku Szlachty Polskiej.

Szabla Piotrowa Podbielskich herbu Trzaska

Obchodziliśmy pierwszą rocznicę urodzin wnuka naszego, Marcela. Miejsce historyczne – Gniezno, tuż przy katedrze i pomniku Bolesława Chrobrego, jakże w legendzie herbowej znaczącego dla Trzasków. W myśl odwiecznej tradycji przekazuję wnukowi mojemu, jako symbol przynależności stanowej, szablę i tarczę herbową, jako następnemu pokoleniu, co by ród przedłużyć mogło i pamięć przeniosło, a w przypadku śmierci bezpotomnej szabla złamana zostanie i spocznie u boku jego. Szabla Batorówka, nazwana Piotrową, na pamiątkę Piotra Podbielskiego walczącego pod Pskowem w wojnie z Moskwą, odznaczonego przez Stefana Batorego i Zygmunta III Wazę, i ostatniego wywiązującego się z rycerskiego obowiązku Piotra Podbielskiego ps. „Kret” walczącego w okresie II wojny światowej i w okresie powojennym, jako przedstawiciela rodu szlacheckiego nie bratającego się z komunistami, represjonowanego przez komunistyczne władze, który w końcowym okresie swojego życia uzyskał uprawnienia kombatanckie i  oznaczony został za zasługi Krzyżem Narodowego Czynu Zbrojnego i Krzyżem Partyzanckim, człowieka wielce prawego, w duchu pamięci bohaterów Powstania Styczniowego wychowanego.

Jeden komentarz do “Dawny zwyczaj szlachecki ciągle żywy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *